Przypadki w jzyku wgierskim – naprawd jest ich a dwadziecia-iletam???
- Suchaj, naprawd macie a 23 przypadki?
- Wiesz co, nie wiem, moe tak.
- Jak to nie wiesz, przecie to jest Twj jzyk ojczysty!
- No ale ja i tak nie wiem... moe tylko 18...
Wiem, e taka odpowied moe by troch zaskakujca, ale z punktu widzenia Wgra ciko odpowiedzie na takie pytania. Ja, jako osoba mwica pynnie w obu jzykach, czsto dostaj takie pytania od Polakw, ktrzy dopiero zaczli swoj przygod (albo raczej swoje osobiste walki ) z jzykiem wgierskim. No i wcale si nie dziwi, bo z punktu widzenia polskiej gramatyki rzeczywicie ciko ustali dokadn liczb przypadkw w tym diabelskim jzyku.
Ale jak to jest moliwe, e nawet sami Wgrzy nie wiedz ile maj przypadkw w swoim jzyku? Nie chodzili do szkoy? Albo w szkoach nie ucz si gramatyki? Moim zdaniem wszystkie te pytania i wtpliwoci Polakw s jak najbardziej uzasadnione. Bo tu nie chodzi o to, e przecitny Wgier z ulicy nie bdzie w stanie powiedzie, ile jest w wgierskim przypadkw, tylko o to, e nawet ja miabym z tym problem, a ja znam kilka jzykw i jestem te po filologii.
No to z czym jest problem? Nie ma najmniejszego problemu. Ta sytuacja wynika po prostu ze struktury jzyka wgierskiego.
Jzyk wgierski jest jzykiem aglutynacyjnym. Teraz nie zaczn tu dugo tumaczy, co to znaczy tak naprawd, w internecie jest mnstwo informacji na ten temat. Gdybym chcia to bardzo krtko uj, powiedziabym, e po prostu chodzi o to, e wszystkie sytuacje gramatyczne s wyraane tylko kocwkami, kada kocwka ma tylko jedno konkretne znaczenie, a jeeli chcemy te znaczenia kombinowa, moemy doklei cay acuszek kocwek do jednego wyrazu. Dziwne, nie? 
Na przykad:
knyv ksika
knyvem moja ksika
knyvemet moj ksik (biernik)
knyvek ksiki
knyveim moje ksiki
knyveimet moje ksiki (biernik)
Widzimy w przytoczonych powyej przykadach, e polski zaimek dzierawczy moja (zaznaczony na czerwono), polski biernik (zaznaczony na zielono) oraz polska liczba mnoga (zaznaczona na niebiesko) s wyraane osobnymi kocwkami, a w ostatnim wyrazie widzimy cay acuszek kocwek, ktre s dosy atwo rozpoznawalne, jeli znamy gramatyk jzyka wgierskiego.
Polskie przyimki, czyli takie swka jak od, na, przed, przy, w, za, itd. te nie s wyjtkami pod tym wzgldem, czyli one te s w wgierskim wyraane osobnymi kocwkami.
Na przykad:
knyv ksika
knyvben w ksice
knyvnek dla ksiki
knyvhz do ksiki
knyvbl z ksiki
knyvtl od ksiki
itd.
No i to jest wanie wikszo kocwek, ktre s uwaane za przypadki gramatyczne w wgierskim. A dlaczego? Bo skoro w wgierskim nie ma przyimkw, po prostu widz, e rzeczownik ma jak kocwk, wic na podstawie polskich przypadkw te kocwki te s nazywane przypadkami.
A czy naprawd nimi s? Niektrzy mwi, e tak, niektrzy mwi, e nie. Wydaje mi si, e raczej nie, bo przecie przyimki te jakby ‘wymagaj’ kocwek rnych przypadkw (np. do + dopeniacz, z + dopeniacz lub z + narzdnik, w + miejscownik, itd.).
A ile ich jest waciwie? Kto wie. Gdybymy chcieli to ustali, oczywicie moglibymy je policzy, ale dla Wgra to jest takie samo pytanie co dla Polaka „Ile jest przyimkw w jzyku polskim?”.
A wracajc do wgierskich szk, czy nadal si dziwimy, e Wgrzy nie umiej odpowiedzie na niby takie proste pytanie, ile jest przypadkw w wgierskim? No nie wiem... Wgrzy w szkoach tych kocwek nie licz, tylko grupuj – s rne kategorie i kryteria, wedug ktrych mona te kocwki grupowa. Jak kto jest tym zainteresowany, moe po prostu zajrze do jakiego podrcznika.
Wic ile w kocu jest tych przypadkw w jzyku wgierskim? Moja odpowied: mniej-wicej tyle, ile przyimkw jest w polskim 
|